W 2025 r. przeprowadziłam kwerendy muzealne w wybranych instytucjach muzealnych województwa podlaskiego, by odnotować w ich zbiorach obecność chodników „szmaciaków”. Ciekawiło mnie, czy dzianiny i tkaniny wykonywane z resztek zużytych materiałów znalazły w nich swoje miejsce, czy „dostąpiły zaszczytu” objęcia ich uwagą, poddania konserwacji i opisania jako elementu dziedzictwa kulturowego. Status chodników „szmaciaków” mierzony rangą wyjątkowości jest bowiem stosunkowo niski. Daleko im do tkanin cenionych ze względu na kunszt wykonania czy szlachetność stosowanej przędzy. Najmniej wyjątkowe są na tym tle chodniki wydziergane na szydełku, najczęściej przybierające postać koła. Ich tworzenie nie wymagało nawet posiadania krosna. Wystarczyło grube szydełko, często wystrugane własnoręcznie z drewna lub zrobione z odpowiednio przyciętego i wygiętego trzonka metalowej łyżki.
Chodniki „szmaciaki” służyły do tego, by do cna zedrzeć to, z czego powstały. Dlatego trudno o takie, które do muzealnych zbiorów łatwo zaadaptować. Chodniki posiadające na swoim koncie przebywanie pod ludzkimi stopami, często są brudne i porwane. Stąd, o ile to było możliwe, w muzeach gromadzono te nigdy nie używane, które tuż po wykonaniu trafiły do kufrów i szaf. Niektóre z nich zachwycają świeżością kolorów i układem nie wyblakłych barw.
W trakcie odbywanych kwerend zdarzyło mi się także oglądać chodniki używane, które towarzyszyły ludziom w ich codzienności. Z perspektywy badaczki kultury to właśnie one interesowały mnie najbardziej. Postrzępione, dziurawe i wyblakłe nosiły ślady obecności tych, którzy rozkładali je w swoich domach.
W odwiedzonych przeze mnie muzeach znajdują się chodniki tkane na krosnach. Wiele z nich stanowią tkaniny o układzie pasów równej lub zróżnicowanej długości z rytmicznie powtarzającymi się układami kolorów albo kolorowych wstawek. O wyjątkowości gromadzonych tkanin decyduje także osnowa – jej kolorystyczny układ, gęstość bądź fakt, że była przygotowana z ręcznie przędzionego i barwionego lnu. Chodniki, które widziałam, najczęściej wykonywano splotem płóciennym. Snuto je także „w jodełkę”.
Niektóre z chodników „szmaciaków” zawierały elementy zdobień wykonanych poprzez wprowadzenie do przesmyku dodatkowego wątku – często w postaci ścinków materiałów o kolorach kontrastujących z tłem. Za pomocą tej techniki powstawały rytmiczne układy geometryczne. Najciekawsze chodniki wykonane tą techniką (także broszowane) przechowywane są w zbiorach Muzeum Okręgowego w Suwałkach. Znajdują się na nich nie tylko figury geometryczne, ale także ptaki, zwierzęta, rośliny i grzyby.
W zbiorach, które miałam okazję zobaczyć, najrzadziej spotykane są chodniki wykonywane na szydełku. Te, które miałam okazję widzieć, podobnie jak chodniki tkane na krosnach, powstawały nie tylko z resztek materiałów. Tworzono je również z wielokolorowej przędzy. Miały kształt kół oraz kształt owalny. Na ich tle wyróżnił się chodnik złożony z czterech kolistych elementów.
Na marginesie warto odnotować, że w odwiedzonych muzeach znajdują się także chodniki, które nie są „szmaciakami”. Niektóre z nich wykonano techniką wielonicielnicową z przędzy lnianej lub wełnianej. Zdarzyło mi się także widzieć chodnik „dwuosnowowy” oraz wykonany techniką wybieraną.
Za możliwość przeprowadzenia kwerendy muzealnej dziękuję władzom oraz pracownikom instytucji, w których miałam okazję gościć. Szczególne podziękowania kieruję w stronę kustosz Agnieszki Kiersnowskiej z Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu, kustosz Aleksandry Pluty z Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie oraz kustosza dra Krzysztofa Snarskiego z Muzeum Okręgowego w Suwałkach. Wszystkim dziękuję za wsparcie merytoryczne oraz za okazaną serdeczność i otwartość.
Kwerendy muzealne przeprowadziłam w ramach programu Podlaski chodnik „szmaciak” – pomiędzy tradycją a współczesnością. Ekologiczny projekt artystyczno-naukowo-edukacyjny, który zrealizowałam dzięki stypendium Marszałka Województwa Podlaskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania kultury i opieki nad zabytkami na rok 2025.
#Stypendium Marszałka Województwa Podlaskiego, #chodniki, #Ewa Kępa, #Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, #Muzeum Okręgowe w Suwałkach, #Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej















