O twórczości pani Zenaidy dowiedziałam się od Niny Adamiuk, która zorganizowała nasze spotkanie.

Powodem mojej wizyty były przede wszystkich chodniki „szmaciaki”, którymi zajmowałam się w ramach Stypendium Marszałka Województwa Podlaskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania kultury i opieki nad zabytkami – 2025 pod hasłem: „Podlaski chodnik „szmaciak” – pomiędzy tradycją a współczesnością. Ekologiczny projekt artystyczno-naukowo-edukacyjny. Twórczość pani Zenaidy była znacznie bardziej zróżnicowana i bardzo bogata. Pani Zenaida tkała wiele rzeczy – w tym kapy wielonicielnicowe i broszowane. Była też zapaloną rękodzielniczką. Na drutach robiła chusty, bluzki, swetry i skarpety. Na szydełku dziergała chodniki, serwety i chusty. Haftowała poduszki, bluzki, makatki i kapy – te ostatnie na ręcznie tkanym suknie. Pani Zenaida robiła też abażury z paseczków tkanin – te jednak się nie zachowały”. „Czeho ja nie robiła” – mówiła z uśmiechem. Z perspektywy moich zainteresowań chodnikami, moją uwagę w sposób szczególny przykuło to, że pani Zenaida nie tylko tkała i dziergała na szydełku chodniki ze szmatek. Tkała je też ze sznurka do snopowiązałki, który odzyskiwała zdejmując go z tzw. „ciuków”. Jego fragmenty wiązała ze sobą, zwijała w motki i farbowała. Później tkała z nich chodniki splotem kilimowym. Mówiła, że nie słyszała, by ktoś tkał podobnie. I choć dowiedziałam się później, że zdarzało się, że chodniki z farbowanego sznurka do snopowiązałki wykonywały też inne osoby, twórczość pani Zenaidy pozostaje wyjątkowa. Także ze względu na szacunek, jakim obdarza wykonane przez siebie dzieła. Pani Zenaida przechowuje je z dbałością o to, by nie uległy zniszczeniu. Część z nich zdobi jej dom na co dzień. Należą do nich tak drogie mi chodniki. Pani Zenaida swoje działa prezentowała z dumą i radością. Mówiła, że na razie nikt z dzieci i wnuków nie chciał od niej jej prac otrzymać, ale jeśli tylko zmienią w tej kwestii zdanie, odda wszystkie.

            Chodniki dziergane pani Zenaida robiła szydełkiem, które jej teść wykonał z narzędzia do czyszczenia broni palnej odnalezionej po przejściu frontu.

            Mam nadzieję, że o twórczości pani Zenaidy, której dziękuję za wielką życzliwość i gościnność, będę miała okazję w najbliższym czasie napisać więcej. Za ciepłe przyjęcie dziękuję również bliskim pani Zenaidy oraz Ninie Adamiuk.

#stypendium Marszałka Województwa Podlaskiego, #chodnik szmaciak, #Zenaida Aleksiejuk, #Ewa Kępa